W następny dzień tylko pomalowałem ściany i sufit, oraz zafugowałem kafelki, jakoś zmęczenie mnie dorwało i nie chciało mi się nic więcej robić. Kolejny dzień przyniósł dalsze postępy ułożyłem panele na podłodze i przyjechały w końcu zamówione przez nas meble, więc od razu wziąłem się za ich układanie, kuchnia wyglądała już pięknie brakowało jedynie sanitariów i nowej płyty oraz pieca, lodówki nie wymienialiśmy, bo w tym roku kupiliśmy nową.
Znowu przydała się gazetka nomi, okazało się, że w promocji mają zlewozmywaki, oraz baterie kuchenne, od razu więc udaliśmy się do sklepu dokonać odpowiednich zakupów, wybór był spory, ale poszliśmy w nowoczesność i wybraliśmy ładne sanitaria. W drodze powrotnej podjechaliśmy do innego już sklepu kupić płytę i piec okazało się, że mają na miejscu i transport może być jeszcze w ten sam dzień, zadowoleni takim obrotem sytuacji wróciliśmy do domu i wzięliśmy się do pracy. Zona zaczęła już czyścić nowe meble i podłogi, a ja w między czasie montowałem sanitaria. Wieczorem dotarły zamówione płyta i piekarnik, podłączenie zajęło mi zaledwie kilka minut.
Teraz cieszymy się nową kuchnią.